Z i e w

•11 Marzec 2009 • 1 komentarz

Tak, znowu ziew, jednak tym razem nieco bardziej energiczny i z większym ładunkiem nadziei na szybkie nadejście lepszych czasów… w sensie atmosferycznym i takim, o którym nie chcę pisać bo przecież ma być bardziej optymistycznie : )

Ten post traktuję poniekąd jako miejsce zrzutu fotograficznych ‘ziewów’ jakich pełno na dysku. Pełno do tego stopnia, że trafiają się ze średnią częstotliwością w 3 na 5 odwiedzanych katalogów. Są to zdjęcia, które zazwyczaj powstają przy okazji realizacji (duże słowo) czegoś innego. Ot tak, strzelone z niewytłumaczalnej potrzeby pomęczenia migawki i z ‘tyci tyci’ nadzieją, że może kiedyś się do czegoś przydadzą. No i właśnie… skoro do tej pory nie znalazły miejsca, niech wylądują tutaj. Nie zawsze będę miał do nich dostęp, a stąd nie uciekną.

Czuję, że po kliknięciu ‘publikuj’ ucieknie sporo nagromadzonej pary. W żadnym wypadku negatywnej : )

11

Zrobione z pociągu relacji Warszawa – Wrocław. Mój ‘przystanek’, jak zwykle – Poznań.

2

Tutaj centralne, ospałe, duże NIC.

3

Każdy dupek foci słupek :]

4

„super technika panoramowania”

5

Tutaj się nieco spóźniłem.

6

Urzekła mnie ta malutka, samotna, niebieska ‘siatka’ foliowa mniej-więcej w centrum kadru.

65

Właśnie ta.

7

Ten widok przypomina mi pewien wykład Pani Basi Sokołowskiej…

8

Niestety nie znam nazwy tej rzeki.

9

Rakieta gotowa do startu.
Przy okazji… dziś czytałem artykuł pt. „Chińczycy budują ‘niemożliwy’ silnik”.
Pomijając opisy techniczne wspomnę tylko, że owa konstrukcja NIE POTRZEBUJE PALIWA!

„Jeśli Emdrive naprawdę będzie działał, to czeka nas przełom w badaniach kosmosu. Dzięki takiemu silnikowi satelity i pojazdy kosmiczne będą poruszały się szybciej i dłużej. Nie będzie niebezpieczeństwa skażenia toksycznym paliwem. Sondy kosmiczne polecą dalej i dotrą do celu szybciej. Co więcej, będą mogły się zatrzymać, by go zbadać. Jak twierdzi Shawyer, załogowy pojazd kosmiczny wyposażony w Emdrive dotarłby na Marsa w ciągu 41 dni.”

10

Podobne miejsce znajduje się na trasie Warszawa – Szczytno, którą zawsze jeżdżę do Makowa.
Miło się kojarzy.

111

Nie widzicie nazwy na tablicy, więc napiszę: ZASUTOWO.
Po angielsku to chyba będzie – behind nipple :D

12

Widok, jakich w całej Polsce pełno. Ani to dobrze, ani źle. Są.

13

Trzynaste. Lubię, kiedy w trakcie podróży na poboczu bądź „potorzu” znajdują się drzewa.

14

- – || – -

15

Myślałem, że trójkąt żółtej trawy będzie bardziej widoczny : )

16

Pan kierowca na pewno to lubi!

17

Ta rura wygląda, jakby dostarczała nieboszczyków z kostnicy prosto do grobów.
Ups, miało nie być smutno. Ok, to tylko moje skojarzenie.

18

Nagły, biały budynek w polu.

19

Wszyscy „zaparatyzowani” podróżni robią takie zdjęcia. To i ja wziąłem spróbowałem : )

20

W kościele bywa, że ksiądz pije wino. Ja w tej chwili piję hoop colę z kieliszka do wina.

21

Co cztery domy, to nie jeden.

22

Wagon restauracyjny z którego usług nie skorzystałem.
Okropne zdjęcie, ble.

t-e-r-a-z

Si, dac mi.

23

Podczas wykonywania tego zdjęcia napotkałem kobietę, której miny nie pojąłem do tej pory.
Na twarzy miała niezmierzone przerażenie i niemalże chęć zgłoszenia komuś mojego zachowania.

Mnie np. bardziej zastanawia palenie papierosów w wagonach dla niepalących, niż widok fotografującej osoby.

Ok, teraz następuje teleportacja z jadącego pociągu PKP – do Warszawy – w bardziej ‘oswojone’ miejsca.
Na początek jednak coś ze wspólnym mianownikiem, by przeskok nie był zbyt gwałtowny. Tory, pociągi.

Metro.

241

Wierzbo. Chyba najbardziej monotonna stacja ze wszystkich. Mimo to… lubię.
I jest jeszcze ktoś, kto też ją baaardzo lubi : )

245

Pan policjant w okienku?

Centrum.

25

Centrum Konsumpcjonizmu i pochłaniania cheeseburgerków :D

27

Stare przysłowie mówi, że „bez pałacu nie ma pałacu”.

Mieszkanie w bloku zamieszkałym przez ludzi o anielskiej cierpliwości i spokoju : )

28

Dla Przecudownej, Kochanej Adusi :)

29

Kiedyś w tym mieszkaniu były 4 takie krzesła. Obecnie zostało jedno. Zostały dotkliwie dotknięte.
…i rozsypały się ze starości.

30

Miejsce, gdzie powstają genetycznie modyfikowane posiłki. Pyszne są.

31

Ej, ładne?

32

Einmal zeit die Blume.

33

A to powstało dzisiaj, tzn. wczoraj podczas oczekiwania na bratowe ucho do przekłucia :D

Powoli kończą mi się zdjęcia, a ja nadal mam chęć nawrzucać…

345

Żadna roślina nie przeżyje tak srogiej zimy.

Lublin. : )

35

U.C.J.J :*

36

Zrobiło się trochę prywatnie. Dwa powyższe zdjęcia nie są ziewami : )

37

Ponownie zdjęcie z pociągu. Ale nie o tym… Na niebie dzieją się bardzo niedobre zjawiska.
‘Zawdzięczam’ je pewnemu zakładowi fotograficznemu, który już drugi raz udowodnił mi, że
materiały analogowe traktują jak niepotrzebny wynalazek przeszłości. Głupia sprawa.

Zmiana klimatu. (wiem, zaczyna się robić chaotycznie, ale niech tak będzie, nie będę tego ogarniał.)

38

Pisząc na samym początku o nadziei na szybkie nadejście bardziej przyjaznych czasów
miałem na myśli poniekąd coś takiego… Wakacyjna sielanka. Znajomi, plaża, muza, browar, ognicho :D
Tak było wtedy. Teraz dodałbym jeszcze jeden, najbardziej istotny ‘element’ ; )

Zrobiło się późno. Kończę, ale nie bardzo wiem czym, więc dam coś ładnego, kolorowego. Coś, co przed chwilą znalazłem na pulpicie.  Dla mnie – świetny pomysł marki na.

main

Uff…

rekinek

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.